Ewakuacja 6500 osób

W dniu 30 listopada 2010 r. od godziny 16.46 do Miejskiego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze zaczęły napływać w ogromnej ilości zgłoszenia o wybuchach kuchenek gazowych na osiedlach Pomorskim, Śląskim i w Raculki. Częstotliwość oraz możliwość wystąpienia stężeń wybuchowych, a tym samym konieczność przeprowadzenia ewakuacji znacznej ilości mieszkańców spowodowała, że na miejsce zdarzenia dysponowano sukcesywnie wszystkie jednostki PSP i OSP z terenu powiatu, jak również wsparcie z powiatów ościennych. Polecono również odłączenie dopływu gazu oraz energii elektrycznej. W trakcie doszło do trzech wybuchów, których konsekwencją były pożary. Dwa spośród nich zostały szybko ugaszone, natomiast wybuch na VII piętrze wieżowca spowodował wyrwanie ściany zewnętrznej z części mieszkania i bardzo groźny pożar. Po ugaszeniu go odnaleziono ciało mężczyzny. Była to jedyna ofiara śmiertelna zdarzenia. W trakcie działań do szpitali odwieziono 8 poszkodowanych osób. Później nastąpił najtrudniejszy moment akcji ratowniczo-gaśniczej czyli ewakuacja wszystkich mieszkańców zagrożonego obszaru, łącznie około 6500 osób. Na pobliskie ulice zadysponowanych zostało 14 autobusów, którymi przewieziono ludzi do przygotowanych szkół, gdzie można było poczekać przy gorącej herbacie na dalszy przebieg wydarzeń. Na uwagę zasługuje fakt, że lokatorzy bez zbędnego opóźnienia opuszczali swoje domostwa. Po zakończeniu ewakuacji 38 zespołów (pracownik pogotowia gazowego i strażak) wyposażonych w detektory gazowe dokonali 2-krotnego sprawdzenia wszystkich zagrożonych budynków. Sztab akcji, który funkcjonował od kilku godzin podjął decyzję o włączeniu energii elektrycznej i poinformowaniu mieszkańców za pośrednictwem mediów o możliwości powrotu do własnych mieszkań. Dodatkowo przy każdym z bloków ustawiony został zastęp straży pożarnej z detektorem gazu. Strażacy informowali powracających mieszkańców o zasadach zachowania się po powrocie do domu (przewietrzenie mieszkań) i na prośbę mieszkańców prowadzili badania stężenia gazu będąc jednocześnie gotowi do podjęcia natychmiastowych działań.
Powrót 150 rodzin z najbardziej uszkodzonego budynku okazał się niemożliwy. W działaniach udział wzięło 50 zastępów, 200 strażaków. Przyczyny zdarzenia ustala specjalna komisja.

Ostatnia modyfikacja: 2011-02-19 10:51:28


realizacja: Stron internetowe